Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coś z niczego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coś z niczego. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 grudnia 2014

Nagrody rozdane...

Gwiazdka za nami, Gwiazdorek się spisał i prezentów bardzo nie pomieszał przy rozdawaniu.

Najważniejsze, że ten specjalnie dedykowany małej Amelce dotarł i pasuje jak ulał do malutkich rączek.
Prezencik był nagrodą w konkursiku, który organizowałam z okazji imienin i zbliżających się Świąt.


Sami z resztą zobaczcie.

Lala była inspirowana kilkoma znalezionymi w sieci z serii DIY. Ostatecznie pomniejszyłam swój roboczy rysunek i powstała trudna do szycia na maszynie drobina. Zupełnie przypadkiem wpasowała się w aż tak maluśkie, bo dziesięciodniowe rączulki.




Laleczka powstała z powodu pięknego czarnego filcu, takiego prawdziwego, z wełenki, którego było zbyt mało na inne wyroby a całkiem sporo na delikatne włoski kilku laleczek.
Wyboru filcu zamiast skórki pożałowałam jedynie przy wywijaniu cienkich nóżek. 
Wyszarpały się brzegi, co przy filcu technicznym czy skórce właśnie nigdy by się nie porobiło. No cóż. Człowiek uczy się całe życie.



Gratuluję małej Amelce wygranej w pierwszym w życiu konkursie. W moim jako organizatorki i jej jako zwyciężczyni  : ) 









piątek, 5 grudnia 2014

Jak uszyć chusteczkę dwustronną na szyję? DIY

Jak obiecałam do skrzatowej czapki dołączyć musi jeszcze chusteczka na zimę.

Co prawda ją szyłam jako pierwszą, ale nie wydała mi się aż tak istotna jak czapucha, przy której chustka, mimo intensywnego koloru, znika.


Wiadomix, liczy się forma skrzata a taka chustka to nic zmyślnego. Ot trójkąt.


Chustka pasuje na dziecko 6 mies-18 mies.

Wymiary i piękny rysunek znajdziecie u kreatywnej mamy.



Do uszycia potrzebne są:

  • dzianina (kwadrat lub 2 trójkąty równoboczne (o podstawie 43 cm. Boki 29 cm. Wys. trójkąta 19,5 cm.). Mogą być sztukowane z jakiś T-shirtów, polarków)
  • nici
  • wypustka- u mnie tylko na 2 bokach (+-60 cm)
  • nożyce
  • maszyna do szycia lub igła ręczna
  • 2 napy lub rzepy ok. 6 cm dł.
Przygotowujemy trójkąty wg wymiaru

Zaczynamy od wszycia wypustki, układając ją brzegiem bez sznurka do krawędzi prawej strony jednego trójkąta. Ja preferuję przefastrygowanie na bieżąco, bez szpilkowania i szycia na maszynie, bo 
a) nie mam stopki do wypustek
b) robię na dole zakręt więc łątwiej wyrobić go ręcznie
c) gubię  wypustkę chowając w szew a to łatwiej zrobić po mału.

Tworzymy miejsce zapięcia. Ja użyłam rzepu i trochę się pospieszyłam, bo jeszcze tego samego dnia dorwałam w pasmanterii idealnie dobrany odcień zieleni a już wszyłam biały.
Zapięcie można dodać po uszyciu chustki, ale wtedy widać 2 stronę. A ja wolałam ją schować w środku.

Każdy trójkąt obdarowuję 1 stroną rzepu (1 ma pętęlkę, a drugi haczyk). To ważne, bo gdy zrobisz inaczej okaże się, że nie zapniesz chusteczki. 

Odmierzam ok 1 cm od górnej krawędzi i od kąta ostrego w kierunku środka i przykładam.  Tu może zaczynać się rzep albo możesz nabić tu nap. Jak wolisz. 
Drugi nap będzie wtedy 6 cm dalej.

Rzep po prostu ma te 5-6 cm. Ja zaokrągliłam brzegi rzepów, żeby delikatniej wyglądały.


Nabijamy napy lub przyszywamy rzepy. Ja upewniłam się, co do miejsca wszycia na moim modelu. Wtedy pasuje idealnie do szyjki dziecka.

Następnie układamy drugi trójkąt prawą stroną do prawej. 

Zszywamy całość chustki zostawiając ok. 4 cm NIE zszyte, które posłużą za miejsce wywinięcia.

Można dodać metkę, wszywki itp. Ja podarowałam sobie metki, żeby nic nie drażniło maleństwa w trakcie użytkowania. 

[Może znacie miejsce gdzie fajnie robią metki w rypsowej taśmie na miękko, w sam raz dla niemowląt : )]


Wywijamy na prawą stronę przez naszą dziurkę.

Zaszywamy ściegiem krytym ręcznym lub maszynowym.
I chusteczka gotowa : )





Mój marchewkowy model w akcji. Huhuhu!






sobota, 25 stycznia 2014

Szybka i prosta zabawka do wózka DIY

Mój synuś lubi się rozglądać. Trzeba było wymyślić coś na wyciągnięcie jego rączek do fotelika i do wózeczka. A że czasu ostatnio maluchno to pod nożyce trafił filc. Wystarczyło narysować wzór i szyć po zewnętrznej stronie, co znacznie przyspieszyło tworzenie.

I tak powstała rybka (jakieś 20 minut)...
(zdjęcia bardzo nieaktualne, bowiem synuś ma już jakieś 4 miesiące więcej)


Dla bezpieczeństwa nabiłam napy, zamiast zawiązywać zabawki.


...i dinozaur- trochę dłużej, bo każdy ząbek i każdą ciapkę przyszywałam osobno.
Dinusia wypełniłam pustymi opakowaniami po ciasteczkach bebe. Dzięki temu będą szeleścić miętoszone przez ciekawskie łapki.


piątek, 23 listopada 2012

Nadleciały filcowe sowy

Znalazłam foteczki sówek na choinkę.

O tutaj

I postanowiłam spróbować. Jak to mówią pierwsze ...SOWY za płoty, do doskonałości jeszcze trochę, ale przynajmniej znalazłam zastosowanie dla filcu, który sobie czekał.


sobota, 27 października 2012

Wygodna poducha na igły- step by step

Wspominając pierwsze przedszkolne zmagania z igłą i nitką pomyślałam, że byłoby miło zrobić sobie duże udogodnienie krawieckie i stworzyć wygodną poduszkę na igły.

Zalety:
Nie gubi się, bo rozmiar jest odpowiedni:)
Jest poręczna
Mieszczą się także duże agrafki
Poduszka robi za małą tablicę korkową- np. na metki, żeby nie fruwały po pokoju

Potrzebne materiały:
Resztki tkaniny w ulubionym kolorze- (najlepiej w miarę widocznym, żeby na taka podusię nie usiąść przypadkiem)
Krążek z drewna lub- styropian- wycięty w krążek- idealna jest też reszta deseczki- bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podstawa była kwadratowa;)
Nitki
Jakaś wstążeczka do ozdoby
Wypełnienie- np. wata czy stara gąbka.

Wykonanie:

Szykujemy podstawę-z tego co mamy - ja wykorzystałam styropian budowlany, który pałęta się po garażu.



Odrysowujemy od miski koło. 
Obicie podstawy powinno być 2,5 x większe niż średnica dna (wys. dna ok. 1,5 cm)

Szykujemy największe koło z tkaniny, którą wybraliśmy na górę naszej poduszki (ok. 26 cm średnicy)

Mały ozdobnik

Kto ma używa overlocka. Kto nie ma zygzaka. 
Kto jest leniwy= poprzestaje na nożyczkach:)

Zwykłą fastrygą zbieramy brzeg materiału podstawy i obijamy krążek.

Lekko ściągamy

Zaszywamy

Tak wygląda dno naszej podusi.

 Fastrygujemy brzeg górnej części i wypychamy.


Zaszywamy.

Przyszywamy górę do dołu- w miarę starannie.

Możemy dodać ozdobną tasiemkę i poduszka na igły jest gotowa!


czwartek, 16 lutego 2012

Co ma wc kaczka do igły z nitką? Czyli...jak przerobić siatkę reklamową

Nauka szycia z wykorzystaniem dóbr w inwentarzu : )




Potrzebne:
siatka reklamowa z materiału
cyrkiel lub szablon kółkowy/coś z okrągłą podstawą np. miseczka czy kubek.
mydełko krawieckie lub pisak
dwie tkaniny w różnych kolorach
2 nici odpowiadające tkaninom- dużo, bo aplikacje są niciożerne

Pierwsza rzecz, którą popełniłam to błąd.
Był to impuls do działania, zatem nie przygotowałam siatki do przeróbki. Jest używana, niewyprana i powypychana, bez prasowania, co ewidentnie przełożyło się na jakość wszycia aplikacji, gdyż porobiły się zakładki.

Druga rzecz to drugi błąd. Kółeczka, które sobie wykreśliłam były zbyt maleńkie jak na moje początkujące możliwości krrawieckie : D

Błąd trzeci- przydałaby się stopka do aplikacji, którą ma moja sister. Zwykła stopcia zasłania aplikowaną rzecz,w związku z czym trudno utrafić.

Piąty błąd- na szybko ołówkiem zabazgrałam kółka na samej siatce, uznając, że i tak będę ją później prała. No i na razie te bazgroły widać:)


A teraz bezbłędnie:
Wykreśliłam niepełny okrąg na kartce papieru, który zasłoni całe krępujące logo wc kaczki.
Odrysowałam szablon na tkaninie, którą chciałam przyszyć do siatki.
Do dyspozycji miałam bardzo sztywne płótno, mocniejsze nawet niż jeans. Dlatego zmieniłam igłę na specjalną do jeansu.

Szablon aplikacji

Rozprułam na czas wszywania bok torby, żebym miała lepszy dostęp i żeby wszyć aplikację częściowo do środka. Później ponownie zaszyłam.

Moja pierwsza aplikacja. Jeszcze widać ślady pisaka:)


Tak samo zrobiłam z następnymi kółeczkami różowymi i brązowym, tylko, że z większym problemem ze względu na wielkość. Jednak na miękkiej siatce, niewyprasowanej sztywne płótno źle się układa i porobiły się zagniotki.

Ustawienie maszyny na ścieg zygzakowy, długość ściegu najkrótsza w możliwych i jechane.

Górne kółka wyszły fatalnie, jednak czego chcieć po nocnych buszowaniach z maszyną, zwłaszcza gdy na koncie ma się szycie głównie stębnówką : D No i oczywiście zabrakło nitki, więc jedno różowe kółko obszyte jest resztkami ceglastej i ponownie objechane brązową, co nie pozostało bez wpływu na jakość kółka i obszycia, bo się już ślizgała igła. Efekt- kółko nieregularne : D

Jedno brązowe kółko ozdobiłam ślimakiem.

Nieudolne próby wszycia aplikacji i ślimak. Ślady po mydełku zejdą w praniu : )
Żeby nie było zagniotków polecam jednak szyć na wypranych i wyprasowanych siatkach : D











poniedziałek, 20 grudnia 2010

były sobie różne rzeczy

Były sobie różne rzeczy. Leżały samotnie niechciane na półkach i w szafach. Ni to do wyrzucenia, ni to do użycia.

Wtem olśniło pewnego dnia Katarzynę, że album z motywem komunijnym, nigdy nie założona spódniczka lniana kupiona na wyprzedaży za równe 5 zł mogą się połączyć w jedną całość:)

Wikol, trochę gesso i złotej farby, wydruk zdjęcia mojej babci i siostrzeńca i od razu wygląda to wszystko inaczej:)



Jeszcze tylko zastanawiam się gdzie znajdę metalowe skuwki, żeby ładnie wykończyć całość.

piątek, 7 maja 2010

Coś z niczego


Prawie każdy dostał chyba kiedyś prezent w fajnym opakowaniu. Niestety przeważnie są na nich loga firmy i inne niezbyt atrakcyjne wzorki. Od lat zanosiłam się na metamorfozę pewnej puszki po kosmetykach. W końcu odkryłam, że farby akrylowe pokryją także metal :) Pierwszym krokiem było pomalowanie puszki na biało. Użyłam w tym celu gesso (możliwe, że niezbyt poprawnie z punktu widzenia wykształconych plastyków).
Później zrobiłam niebieskie smugi.
Chciałam, żeby puszkę zdobił obrazek z łódką i zaczęłam poszukiwania w galerii google. Początkowo myślałam o metodzie serwetkowej, ale zrezygnowałam, ponieważ jeszcze nie umiem przyklejać wzorków bez zostawienia pęcherzyków powietrza. (Może ktoś ma na to złotą radę?) Padło więc na przygotowania do malowania ręcznego. I znowu postanowiłam w ramach nauki malowania skopiować już istniejący obraz. I pierwszy raz w malowaniu faktycznie pomogła mi  książka!
Gorąco polecam zarówno książkę jak i wymyślanie ozdób na przedmioty:) To świetna zabawa także dla dzieci!


Poniżej link do książki.
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://merlin.pl/Szkola-malowania-Farby-akrylowe-Kurs-dla-poczatkujacych_Brian-Johnson-Barker,images_big,5,83-7404-492-6.jpg&imgrefurl=http://merlin.pl/Szkola-malowania-Farby-akrylowe-Kurs-dla-poczatkujacych_Brian-Johnson-Barker/browse/product/1,469809.html&usg=__ERUqdlWNalK3UOrUtf8aUmaPsSs=&h=410&w=287&sz=27&hl=pl&start=1&um=1&itbs=1&tbnid=fByLkJ2eDDlnKM:&tbnh=125&tbnw=88&prev=/images%3Fq%3Dszkola%2Bmalowania%2Bfarby%2Bakrylowe%26um%3D1%26hl%3Dpl%26sa%3DN%26tbs%3Disch:1