Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 września 2013

Nabór na chrzestnych...czyli pomysł na zaproszenie na chrzciny

Nie mogło być zwyczajnie, skoro o rolę ojca chrzestnego mieliśmy prosić kogoś, kto już ma dwójkę chrześniaków. Pomysł na Ojca Chrzestnego był całkiem naturalny. Ale nad mamą  już się trochę zastanawialiśmy- bo i co tu wymyślić?



Na szczęście przypomniała nam się Dobra Wróżka, ta z bajki o Kopciuszku i potem poszło już prosto, choć wcale nie krótko. 
Kartkę robiłam jakieś 4 godziny, klejąc te maleństwa. A że mały chciał się bawić z mamą to kleiłam na kolanie, siedząc na macie edukacyjnej...
Wszystkie te kosteczki też podkolorowałam kredką, a muszę wyjaśnić, że każda ma jakieś 4mmx4mm... Ale się udało i chrzestni bez oporów, a nawet ze wzruszeniem przyjęli te role. 



piątek, 23 sierpnia 2013

Sprytny sposób na wymigującego się od pomocy tatusia:)

Każda pani domu wie, że wysyłając męża na zakupy czy do zrobienia czegoś czego owy mąż nie lubi to właściwie jakby sama to robiła. Mąż wisi na telefonie i pyta, szuka, błąka się po sklepie albo udaje, że nie ma zielonego pojęcia o tym co ma zrobić.

Znam swego męża aż zbyt dobrze. W przygotowaniach wyprawki dla synka skupiłam się na prostocie obsługi. Ale strzałem w dziesiątkę było przygotowanie szafy małego.

Pomysł na wymigiwanie się przed ubieraniem, szykowaniem czy podawaniem ubranek od razu wprowadziłam w życie. I dobrze! Bo przydał się i doskonale sprawdził, gdy siedząc w szpitalu z maleństwem (a siedzieliśmy niestety dłużej) przez telefon powiedziałam czego potrzebujemy :)


Co jest potrzebne?

Wystarczy sztywniejszy kartonik, pisaczek i już możemy zrobić wizytówki dla ubranek :)

Co prawda przy prasowaniu ciuszków mąż i tak pyta gdzie odłożyć, ale w 2 stronę działa to perfekcyjnie!


piątek, 14 czerwca 2013

Pomysł na Życzenia Ślubne

Sezon ślubny ruszył z kopyta. Więc podsuwam pomysły:)

Jak ciekawie wkomponować pieniążki czy talony lotto, o które proszą młodzi w sensowne życzenia?

Pomysł nasunęła nam Ewelinka, nasz gość weselny:)
Za tym przykładem i ja postanowiłam obdarować kumpelkę i jej świeżo upieczonego męża takim pudełeczkiem.

Zadanie było nieco (czytaj bardzo) utrudnione, gdyż moje dłonie od czasu ciąży powiększyły się o 100% i wszystko z nich wypada. A bolą przy tym koszmarnie.

Ale jakoś udało mi się uturlać pudełeczko.

Przydały się też naklejki z Biedronki  : )




Więcej fotografii tutaj:

piątek, 26 października 2012

Wracam nieco odmieniona :)

Nie było mnie długo, a to za sprawą zmiany statusu Panienki na Panią.

Mimo to moja główka cały czas pracowała na wysokich obrotach artystycznych.

I tak oto powstał pomysł na zaproszenia dla gości weselnych.

Zasługi w tym zakresie miał Tomek Begierski  z Przeźmierowa a historia zaczęła się tak...

Był ciepły lipcowy dzień. Data ślubu zbliżała się nieubłaganie, gdyż wszystko odbyło się wielce spontanicznie.
Katarzynka uwielbiająca wymyślanie nie mogła powstrzymać się od wymyślania kolejnych skomplikowanych zadań, utrudniających każdej pannie młodej życie.
Biorąc orzeźwiający prysznic rzuciła narzeczonemu przez drzwi zdawkowe:
-szykuj garnitur!
Czym prędzej otarła swe pachnące mydełkiem ciałko i wsunęła się w suknię ślubną siostry.
(Pożyczoną na cel nagrania filmiku prawie rok temu od siostry (znanej szerszemu gronu jako blogerka http://uaneczki.blogspot.com/ )).
Z Narzeczonym pod ręką, statywem i aparatem pod pachą ruszyła, jak gdyby nigdy nic, na pobliskie pole.
Sąsiedzi i budowlańcy okolicznych domów, nie omijając ich wzrokiem, uśmiechali się pod nosem:
-Para młoda bez fotografa- a to Ci psikus!- myśleli.

Nie pomagał nam normalniej wyglądać fakt iż nieśliśmy, każdy z nas, po piłeczce. Piłeczce z różkami.

Wreszcie Kasia upatruje kadr. Kadr w sam raz na zdobycie nagrody roku!
Ustawia statywik, nastawia aparat, komponuje w kadr przyszłego męża i wyobraża sobie miejsce dla niej, gdy nagle...
Natrętny wymuskany volvo przejeżdża obok, ustawia się w miejscu tak skrupulatnie wykadrowanym i staje.
Stoi i stoi a z jego wnętrza wysuwa się ON.

On jest nieznany. Dokonuje szczegółowych oględzin auta, po czym wyciąga aparat wielkości lornety astronomicznej i zaczyna pstrykać fotki kwiatkom na łące.

Gdy dym z nosa Katarzynki już się ulotnił a brwi wróciły do sielankowej miny, zebrała manatki i ruszyła w dalszą polną drogę, by ominąć niepożądany obiekt stojący.
Idą i przemyka im przez myśl (no dobra, jej przemyka) że skoro On już wszystko popsuł to może zrobi pożytek ze swego ogromnego sprzętu. Ale Future Mąż nie wykazuje entuzjazmu.

Wreszcie zbliżają się z tymi idiotycznymi piłeczkami do Volvo  a ON się odzywa!
 - Co? Fotograf się nie zjawił?
- Nie, nie, my tylko dzisiaj na zaproszenia potrzebujemy fotkę.
-Jak chcecie to tam jest fajne miejsce, mogę Wam zrobić kilka fotek. Robię zdjęcia ślubne!- od razu wskoczyliśmy do cudownego volvo, wpakowaliśmy piłeczki i wyruszyliśmy na  siedemsetpięćdziesiątmetrową przejażdzkę.

Tomek- bo takie imię nosi ON opowiedział co nieco, my dodaliśmy drugie conieco i ustawił nas w swojej wizji.

A finish tej historii jest taki:




Wniosek- Los Kasiuni zawsze sprzyjał w realizowaniu durnych pomysłów :) A Tomkowi OGROMNE Dziękuję!

sobota, 23 czerwca 2012

Samych słodkości- czyli propozycja kartki ślubnej

Niech podniesie rękę ten, kto potrafi oprzeć się żelkom?

Lasu rąk nie widzę, w związku z tym polecam połączyć przyjemne z pożytecznym i zrobić komuś oryginalną kartkę na dowolną okazję.

W tym celu kupujemy paczkę żelek (ja do ślubnej potrzebowałam miśki, ale do urodzinowych przydadzą się np. kwiatki, dla amatorów coli- buteleczki itd.)
Zbieramy co mamy- wstążki, kartki, papiery kolorowe itd.
I wykonujemy kartkę mniej więcej kierując się zasadami:

podobna tonacja kolorów
nie za dużo kolorów na 1 kartkę (odcienie tego samego koloru jak najbardziej wskazane)
powtórzenie podobnych odcieni czy barw w kilku miejscach
najsilniejsze akcenty w małej ilości

DO STWORZENIA OZDOBNYCH PAPIERÓW MOŻESZ UŻYĆ ZWYKŁEJ DRUKARKI, LEPSZEJ JAKOŚCI PAPIERU ORAZ DARMOWEGO PROGRAMU GRAFICZNEGO NP. GIMP. DO POBRANIA TUTAJ



ŻELKI NIE POTRZEBUJĄ KLEJU. WYSTARCZY PRZECIĄĆ IM TYŁ I SAME PRZYKLEJĄ SIĘ DO PAPIERU.

NACINANIE SZYJKI ABY PRZYKLEIĆ MUSZKĘ


WERSJA ŻÓŁTA- PRZYMIARKA

JESZCZE TYLKO KILKA DROBIAZGÓW, ŻYCZENIA I KARTKA GOTOWA

ŻELKOWY MĄŻ I ŻONA

SŁODKA ALE STONOWANA KARTECZKA W BARWACH MIŁOŚCI


wtorek, 12 czerwca 2012

Jak zrobić kartkę ślubną - odsłona pierwsza

Kartka z przesłaniem: Niech Wam się układa

Potrzebne materiały:

  • sztywna tekturka A5
  • drukarka, program do edycji tekstów, lepszy papier do drukowania
  • stare puzzle
  • lakiery do paznokci w dwóch różnych kolorach
  • dziurkacze ozdobne
  • nożyczki z ozdobnym ostrzem
  • Wstążki
  • Klej magiczny (dostępny w większości dobrych sklepów papierniczych)
  • Inne dodatki typu: "przydasię"
  • Wyobraźnia

Dopasuj wielkość złożonej kartki do koperty

Przytnij frontową krawędź kartki ozdobnymi nożyczkami

Od spodu doklej pasek papieru kontrastującego lub w innym odcieniu do bazowego

 Podklej pasek od wewnętrznej strony kartki do frontowej części


Wydrukuj na całej szerokości strony tekst ozdobny. Np. Love. Wytnij pasek i przyklej.


Wydrukuj wzorek lub skorzystaj z gotowego papieru do scrappingu.

Podziel kartkę mniej więcej w proporcji 3/4 - 1/4

Przyklej dwa wzorki w tych samych odcieniach w proporcji 1/4 do 3/4.

Do odcieni szarości pasują intensywne barwy kontrastujące. W tym przypadku użyłam czerwieni. Może być to także róż, żółty, zielony czy turkusowy.

Pomaluj puzzle lakierem do paznokci. Ze względu na czas potrzebny na wysuszenie- ten punkt przeważnie robię poprzedniego wieczoru.

Przyklejam puzzle do kartki.

Wydrukuj przesłanie kartki - życzenia. Zostaw z obu stron więcej miejsca.
  
Zawiń boki w rulonik. Przyklej na kartkę.

Ozdób kartkę wstążkami i kokardkami.

Wnętrze kartki możesz wzbogacić o serduszka. Przydatna może okazać się kolorowa folia samoprzylepna i ozdobne dziurkacze.

Tak wygląda środek kartki ozdobiony dziurkaczem serduszko.

Tadaa.


Jak Wam się podoba?

środa, 21 września 2011

Weselne karteczki

Ślubów we wrześniu jest zatrzęsienie a sklepy z kartkami całkiem nie po drodze. Przezornie przygotowałam je pod koniec sierpnia, a i tak będzie trzeba dorobić.





Nie miałam pod ręką zbyt wielu materiałów, jednak jako przewodnia myśl użyczyłam sobie pomysł jednej fajnej bloggerki. Niestety nie pamiętam już której, bo to była już baaardzo stara idea. Życzenia"Niech Wam się układa" połączone z motywem puzzli na kartce.

Puzzle oczywiście z recyklingu, więc jakoś je trzeba było sprowadzić do wspólnego mianownika. Farby akrylowe nie chwytały. Poszły więc w ruch lakiery do paznokci. Wymarzyłam sobie kartki w odcieniach szarości, różu i ewentualnie czerni i bieli. Miałam do dyspozycji srebrne i złote koperty. Czerwony wyszedł w praniu, bo siostrze się nasunęła taka krwawa myśl, w trakcie konsultacji prac a ja akurat miałam taki kolor fakturowanej tekturki :)

Idealne w procesie mieszania lakierów okazały się otworki w listkach po tabletkach. Biały i beżowy lakier mieszałam z tycinką lakieru czerwonego, dla uzyskania różowego, a szarości uzyskałam dosłownie ocierając pędzelek o listek.

Pomalowałam grubo puzzelki i czekałam aż wyschną całą noc (bardzo pachnącą:/ ).
Następnego dnia wysłałam mojego kochanego facecika po kartki, bo akurat był w pobliżu sklepu plastycznego. Kupił śliczne, lecz tak mięciutkie, że nadal brakowało mi bazy.

Wykorzystałam więc...



  1. biały kartonik, dodawany do eksponowania rajstop
  2. czarną okładkę dawaną w ksero
  3. czerwoną tekturkę, która narzuciła dalsza kolorystykę

A dalej to już była pełna improwizacja z rzeczy, które znalazłam w pudle.
Przydały się nożyczki z wzorkiem i klej magiczny.

Serduszka wycięte są ozdobnym dziurkaczem- w Biedronce była promocja.

napisy na serduszku zrobiłam sama. Wystarczy zwykła kartka, program do edycji tekstu- np. Word lub Open Office i trochę kopiowania:)

Kokardeczka. Gdy nie masz żadnej pod ręką- sprawdź, czy przypadkiem nie masz jakiejś w szafie, jako wieszaczki do ubrań.  

Białe i czarne plamki dodane za pomocą farby akrylowej nakładanej kawałkiem gąbki- taka jaką zwykle myje się naczynia zdecydowanie wystarczy.




piątek, 24 grudnia 2010

Wesolych Świąt!

Zdrowych i niezapomnianych Świąt Bożego Narodzenia oraz energii na realizacje marzeń 2011 roku!




Życzy Kasia