wtorek, 5 października 2010

Zanim powiesz "TAK"

Chociaż czasu coraz mniej ślub koleżanki jest tylko jeden, a to wydarzenie miało miejsce w gorącym dla ogrodnika terminie. No i jesteśmy zadowolone z pierwszych ważniejszych poczynań florystycznych. Razem z koleżankami z TASAK-u (Towarzystwo Absolwentów Sekcji Architektury Krajobrazu) podjęłyśmy wyzwanie przystrojenia kościoła. Kursy florystyczne szanownej pani dr Krzemińskiej z Uniwersytetu w Poznaniu nie poszły na marne. Kwiaty układa się niełatwo, ale jeszcze trudniejszym zadaniem było ozdobienie krzeseł dla pary młodej mając w zanadrzu jedynie skrawki materiałów, a każdy z innej parafii! :D No, ale się udało zrobić to tak, że nikt nie doszukał się różnic między odcieniami tkanin.
A tym, którym podoba się nasza praca polecam nas na przyszłość:)
I podpisuję się za wszystkie pomocne dłonie i artystyczne dusze: Ewka, Ewa, Monika i Damian- jako męski element niezbędny do noszenia ciężarów (ten, kto dźwigał wazony wypełnione nasączonymi gąbkami i masą kwiatów wie ile potrzeba siły).
Żeby nie dodawać sobie zbytnio zasług dziewczyny zorganizowały kwiaty i niezbędne materiały, układały je w piękne kompozycje a my z Damianem zajęliśmy się głównie drapowaniem tkanin, żeby zdążyć dopiąć wszystko na ostatnią wstążkę z bezpieczną rezerwą czasową:)

A parze młodej jeszcze raz wszystkiego najsłodszego!

niedziela, 26 września 2010

Październikowe przysięgi

Śluby, śluby i jeszcze raz śluby! Trzeba to uczcić i trochę potworzyć w zadumie jesiennej. Taki jakiś niesprecyzowany dzień mi się nawinął i postanowiłam szarugę jesienną ubrać w różowe okulary.

piątek, 17 września 2010

Różowo mi

Magia jesieni wręcz zmusza do chwycenia za pędzel. Inspirowana szarym deszczem i próbującą się podobać mokrą różą stworzyłam własną kwiatową kompozycję. Szkoda, że nieposłuszny aparat odejmuje sweterkowi urody.

piątek, 23 lipca 2010

Lilie na ciepło

Lustereczko z IKEA z nową, liliową duszą w barwach ciepłych pasujących do wnętrza. Prezent dla koleżanki na zamówienie :) Dobrze, że teraz inspiracji rośnie na ogrodzie, jest w czym wybierać:)

poniedziałek, 19 lipca 2010

Pamiątki z wakacji

Czy nie uważacie, że pamiątki z wakacji, częściej niż rzadziej kiepskiej jakości, są zdecydowanie za drogie?

Ponieważ nie znalazłam na moich wakacjach nic kupnego, co sprawiłoby mi radość postanowiłam uprowadzić troszkę abchaskiej natury:) Wystarczyła namiastka plaży Morza Czarnego, żeby powstały trzy rameczki w odcieniach szarości, brudnej bieli i szaroburo-brązów : ) Początkowo miał to być prezent, ale spodobał mi się chyba za bardzo i nie wiem, czy będę umieć się z nim rozstać, chociaż kamykó i muszelek mi jeszcze trochę zostało:)

 O moich wakacjach w pięknej i mało dostępnej Abchazji możecie poczytać na moim blogu : )

http://abchazja2010.blogspot.com/

środa, 14 lipca 2010

Dla mlodych rodzicow

Karteczka zrobiona jest technika wytłaczanki na kalce. Szabloniki i dłutka można kupić w internecie i dobrze wyposażonych sklepach plastycznych. później wystarczy kartkę połączyć tasiemką przewlekaną przez dziurki z ozdobnego dziurkacza:) Część wytłaczanki można podkolorować tłustymi kredkami rozcieńczonymi terpentyna. Efekt- delikatny i rozmyty.