sobota, 12 marca 2011

Przyskrzyniony czas wolny!

Jak mnie nie mato znaczy, że robię jakiś projekt, albo przyskrzyniły mnie skrzyneczki, których ostatnio coraz więcej maluję.
Tutaj stylizowane na stare, ręcznie malowane kwiaty. Było niełatwo, bo ostatnim etapem było skorzystanie z niesprawdzonego werniksu spękającego, który nie sprawdził się. Spękać spękał, ale jak wysechł kruszył się. Na szczęście udało mi się uratować wszystko lakierem w sprayu, który utrwalił malowidła:)
A to, że użyłam innych praparatów to nie przypadek. To dowód na to, że coraz więcej osób sięga po tego rodzaju techniki, bo moich ulubionych crackle zabrakło w dwóch większych sklepach plastycznych!
Pozdrawiam innych przyskrzynionych hobby!

środa, 16 lutego 2011

Broszka!

Niby broszka, a jednak nie łatwo było znaleźć czas po zrobieniu broszek, żeby tu zajrzeć i załadować zdjęcia.
Spóźniłam się, żeby podpowiedzieć Wam co jeszcze można zrobić na Święta, ale przecież taki prezencik można zrobić zawsze i przy każdej okazji :)

Tutaj prezenty dla koleżanek z pracy a ta różowa uczepiła się plecaka siostry.

Wykonanie: agrafka, wstążeczki, guziki- wszystko zszyć zgodnie ze zdolnościami krawieckimi.

P.S. Nie zaglądać na tył broszki :)

piątek, 24 grudnia 2010

Wesolych Świąt!

Zdrowych i niezapomnianych Świąt Bożego Narodzenia oraz energii na realizacje marzeń 2011 roku!




Życzy Kasia

poniedziałek, 20 grudnia 2010

były sobie różne rzeczy

Były sobie różne rzeczy. Leżały samotnie niechciane na półkach i w szafach. Ni to do wyrzucenia, ni to do użycia.

Wtem olśniło pewnego dnia Katarzynę, że album z motywem komunijnym, nigdy nie założona spódniczka lniana kupiona na wyprzedaży za równe 5 zł mogą się połączyć w jedną całość:)

Wikol, trochę gesso i złotej farby, wydruk zdjęcia mojej babci i siostrzeńca i od razu wygląda to wszystko inaczej:)



Jeszcze tylko zastanawiam się gdzie znajdę metalowe skuwki, żeby ładnie wykończyć całość.

Akcja...akt!

Kiedyś kupiłam komplet akryli wraz z blejtramką i  mini sztalugą. Płótno leżało i leżało, aż porwałam się na wyżyny moich możliwości i zaryzykowałam namalowaniem aktu.

 Pogrzebałam w necie i znalazłam coś co byłam w stanie skopiować. Co prawda oryginał był malowany akwarelą a ja miałam akryl efekt zaskoczył nawet mnie. Nigdy wcześniej nie malowałam aktów ani w ogóle ludzi, którzy mają w miarę normalnie wyglądać :D

Co prawda ja lubię rysować ale nie znaczy, że ktoś kto nie lubi tego nie potrafi! Każdy potrafi malować w jeden jedyny niepowtarzalny sposób. Każda próba może być udaną!


Zachęcam gorąco! mam nadzieję, że ten prezent się spodoba  ;)  Ale to jeszcze nie koniec tegorocznych pomysłów na prezent.

Pomysły na prezenty świąteczne

Myślę, że czas Świąt Bożego Narodzenia wszystkim kojarzy się z prezentami i czasem spędzanym z rodzinką. Ale czemu nie połączyć prezentów dla rodziny robionych z poświęceniem czasu już przed świętami? Przecież najbardziej cieszą nas prezenty wyjątkowe, robione SPECJALNIE dla kogoś.

W kilku następnych postach podam propozycje na najprostsze prezenty ręcznie robione. Na tegoroczne prezenty pomysły wpadły mi do głowy bardzo prosto. Wyszukałam rzeczy, które nazywają się "przyda się" :) Nigdy nie noszona lniana spódniczka, trochę guzików, jakieś farbki, wstążki, deseczki. I właściwie można już zaczynać zabawę w coś z niczego :)

Potrzebne będą jeszcze dobry klej oraz cierpliwość!

Zapraszam do oglądania oraz podzielenia się efektami swoich prac!

wtorek, 14 grudnia 2010

Słoneczne zamówienie



Babcia to babcia i jej woli sprzeciwiać się trudno. Kazała namalować, to namalowałam, choć talent malarski wrodzony nie jest:) Ale w porównaniu z malunkiem z zeszłego roku widać poprawę:) Z resztą nie mi to oceniać :D