czwartek, 8 sierpnia 2013

Pamiątka z ciąży

Są momenty w życiu, które chciałoby się uwiecznić. Niewątpliwie czas ciąży należy do tych chwil.

Udało mi się to zrobić krótko przed porodem i bardzo się z tego cieszę. Pamięć okazuje się zawodna i już miesiąc po urodzeniu Wojtusia kompletnie nie pamiętam jak duży był mój brzuszek.

Sesja, którą zrobiła mi Madzia, znana jako Magdalena Kropaczewska, pokazała mi również brzuszek z tej perspektywy, której ja dostrzec nie mogłam- czyli tak, jak widzą go inni : ) 
I to okazało się być dla mnie chyba największym zaskoczeniem :D

Chociaż część zdjęć zachowałam w prywatnym albumie to niektóre zdjęcia można obejrzeć na stronie Magdy.
Jestem czarną kropką tej strony ;P



Taką pamiątkę polecam wszystkim  mamusiom : )

piątek, 14 czerwca 2013

Pomysł na Życzenia Ślubne

Sezon ślubny ruszył z kopyta. Więc podsuwam pomysły:)

Jak ciekawie wkomponować pieniążki czy talony lotto, o które proszą młodzi w sensowne życzenia?

Pomysł nasunęła nam Ewelinka, nasz gość weselny:)
Za tym przykładem i ja postanowiłam obdarować kumpelkę i jej świeżo upieczonego męża takim pudełeczkiem.

Zadanie było nieco (czytaj bardzo) utrudnione, gdyż moje dłonie od czasu ciąży powiększyły się o 100% i wszystko z nich wypada. A bolą przy tym koszmarnie.

Ale jakoś udało mi się uturlać pudełeczko.

Przydały się też naklejki z Biedronki  : )




Więcej fotografii tutaj:

wtorek, 14 maja 2013

Kwiatowa poduszka do nowego pokoju

Jeszcze zanim się wyprowadziłam z domu rodziców, młodsza siostra urządzała w myślach mój pokój, do którego zamierzała się wprowadzić.

Nadszedł dzień jej wprowadzenia się na moje stare śmieci, a ściany całkiem zmieniły swój image.
Jedną z nich zdobi teraz bordowo-brązowa tapeta w różowe kwiaty.

Z tą myślą ruszyłam do tworzenia prezentu dla siostry. A okazja nawet też się znalazła dodatkowa :)

Najpierw pomalowałam tkaninę.



Później dobrałam ciemny materiał i dodatki i ruszyłam do maszyny :)






sobota, 4 maja 2013

Akcja Tacka czyli jak zrobić sobie personifikowaną tacę?

Lubię kolor różowy. A zwłaszcza w połączeniu z kolorami stonowanymi. Na stokrotki na łące i inne wiosenne kwiaty trzeba było długo czekać, więc pomyślałam, że rozjaśnię trochę kuchnię jakimś przedmiotem użytkowym.
A najbardziej odczuwałam ostatnio brak tacki, bez której musiałam pokonywać kilometry między salonem a kuchnią z pojedynczymi sztukami kubków i filiżanek.

Kupiłam więc surową tackę

SKLEPY:
http://www.margus.pl/
http://www.drewlandia.com.pl/

Wyjęłam farby akrylowe i nieużywane lakiery do paznokci. Przydał się także papier ścierny oraz taśma malarska, aby wyszło w miarę prosto.

Wybrałam konkretne kolory do danych fragmentów tacki i pomalowałam 2- 3 razy. Pomiędzy kolejnymi warstwami lekko szlifowałam drobnym papierem ściernym.
Wycięłam pierwsze literki mojego i męża imienia z papieru i odrysowałam na tacce.

Lakierem do paznokci naniosłam kropki. To był najtrudniejszy etap, malowany na raty, bowiem w ciąży niekoniecznie dobrze znoszę ten specyficzny smrodek.

Kasia i Damian

W końcu udało się skończyć i całość kilkakrotnie polakierowałam bezbarwnym lakierem, matowym.

Tacuszka idealnie pasuje do białych zastaw, które dostałam w prezencie :) Wreszcie mogę je bezpiecznie przenosić!


czwartek, 25 kwietnia 2013

kwas foliowy, żelazo i wapń czyli dobry obiadek:)

Przedstawiam kolejny przepis na ciążowe obiadki.


Wystarczy:


  • Makaron- najlepiej pełnoziarnisty- ma dużo magnezu, (ja wybrałam zwykły, bo wystarczą mi pełnoziarniste kanapki)
  • Paczka szpinaku w liściach lub świeże liście
  • ząbek czosnku- ewentualnie cebula
  • gęsta śmietana
  • parmezan
  • garść obranych orzechów włoskich
  • Można dodać także pierś z kurczaczka
  • ciut oliwy lub masła
  • pieprz, sól
Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu.
Czosnek gnieciemy i wrzucamy na patelnię z odrobina oliwy lub masła. Dodajemy szpinak i podsmażamy wszystko razem. Doprawiamy do smaku- pieprzem, solą.
w międzyczasie trzemy parmezan i siekamy orzechy na ulubioną wielkość.

Do szpinaku dodajemy gęstą śmietanę i trochę parmezanu, żeby się rozpuścił w masie szpinakowej.

Nakładamy na talerzmakaron, polewamy masa szpinakowo-śmietanową i posypujemy parmezanem i orzechami. Na wierzch lubię jeszcze dodać trochę pieprzu.

Smacznego:)

wtorek, 23 kwietnia 2013

Jaki prezent dla babci?

U babci pija się herbatę. Nie byle jaką herbatę. 
Taką, która przywołuje smak z dzieciństwa.

Ale babcia, jak to babcia, zawsze sama chce obsłużyć gościa, nawet jak właśnie kończy 80-tą wiosnę a do dyspozycji ma pełno wnucząt i prawnucząt.

Pomyślałam, że skrócę jej wędrowanie kuchnia-pokój-kuchnia-pokój i pomaluję jej tackę.
A że lubi maki to tak też się stało.





I oczywiście nie mogło zabraknąć życzeń :)


Jak zrobić samemu podobny prezent?

Cała tacka powstała farbami akrylowymi.
Wierzch pokryłam bezbarwnym, matowym lakierem w kilku warstwach. Każdą malowaną i lakierowaną warstwę szlifowałam drobnym papierem ściernym. Wszystkie materiały dostaniesz w Leroy Merlin czy Castoramie, chociaż taniej poszukać w sklepach plastycznych.

Powodzenia:)


środa, 17 kwietnia 2013

Ciążowe smaki i jajeczne zapasy

Jak to w ciąży bywa trzeba jeść dla dwóch a nie za dwóch. Problem w tym, że żołądek przykleił mi się już do żeber i nie mam gdzie pomieścić porcji jedzenia.

Najlepsza na to rada to miksowane produkty, wkomponowane w jakąś potrawę.

A że:
szpinak zdrowy i wskazany- kwasik foliowy i dużo mikro i makroelementów,
jajka zostały, bo kupiłam za dużo, jak to poczatkująca gospodyni,
została resztka śmietanki 36% i 3 łyczki mleczka
reszteczka parmezanu

Powstał

QUICHE ze szpinaczkiem : )


Przepis hybryda z dwóch znalezionych w sieci:

ciasto kruche :
(podobne jak na tartę, tylko zamiast cukru dajemy sól)


  1. 1 szkl. mąki
  2. żółtko
  3. kilka łyżek (3-5) mleka lub wody
  4. 1/4 szkl. masła w stanie stałym- ja dałam około 100 g. Można dać 1/4 szkl. oliwy z oliwek 
  5. szczypta soli
Mieszamy sól z mąką, dodajemy masło i siekamy, aż się zrobią mniejsze kawałki, obtoczone w mące.
Dodajemy żółtko, i mleczko. Zagniatamy.
Wkładamy na ok. godz. do lodówki - jak nas ssie to na 15 min do zamrażalnika ;) -Pamiętając o owinięciu w folię spożywczą.

Rozgrzej piekarnik do ok. 220 stopni .

W tym czasie na patelni robi się 
Farsz:

  1. Cebula
  2. 1-2 ząbki czosnku
  3. Szpinak
  4. 4 jajka
  5. śmietana- na oko- im więcej tym więcej mąki. Ja dałam około pół szklanki.
  6. 3-4 łyżki mąki
  7. Oliwa/masło na patelnię
  8. Sól, pieprz, wedle uznania
Siekamy cebulkę, gnieciemy czosnek i wrzucamy na patelnię.
Rozmrażamy szpinak na patelni- jak ktoś ma świeże listki to nie musi gotować szpinaku :)
C.D.N...

Wracamy do ciasta

Wyciągamy z zamrażalnika :)
Wałkujemy na folii lub papierze do pieczenia
Ja ułożyłam od razu na papierze a potem wsadziłam razem z nim do blachy-tortownicy.
Jak ktoś lubi czyścić te foremki do tarty to:

Wykładamy ciasto rozwałkowane do foremki.
Nakłuwamy ciasto widelcem i wkładamy na ok. 10-15 min do piekarnika.

Ciasto można obciążyć np. ziarnami fasolki wysypanymi na foliii do pieczenia. Wtedy ciasto nie podniesie się.

Po pieczeniu samego ciasta przyszedł czas na ułożenie farszu.
Szpinak z cebulą i czosnkiem układamy na dół.

Rada: Jeśli chcesz, żeby ciasto po pokrojeniu wyglądało jeszcze fajniej ugotuj jajka na twardo i poukładaj na szpinaku połówki jajek.

W misce miksujemy jajeczka z przyprawami, dodajemy śmietanę i pomalutku mąkę.
Masa powinna byc puszysta, ale niekoniecznie gęsta. Im mniej mąki, tym bardziej omletowo będzie.

Wlej masę jajeczną na szpinak.

Włóż do piekarnika na ok. 10-15 minut.
Posyp tartym parmezanem.
Rada: starty żółty ser można także dać do masy jajecznej.



I smacznego!